
Najnowsze tematy
Dzień Kobiet za kółkiem
2009-03-10 12:00:32
Trzydzieści kobiet – kierowców i sześciu instruktorów o anielskiej cierpliwości. Tym razem to panie prosiły panów do motoryzacyjnego tańca na matach poślizgowych i trolejach. Każda z pań wybrała instruktora i tak wszystkie ruszyły z piskiem opon do bezpiecznego tanga.
Uciec chociaż na chwilę. Zrobić coś tylko dla siebie. Czasem najlepszym prezentem jest ten, który wybieramy sobie same.
![]() |
| Auto wyposażone w dodatkowe kółeczka, zachowuje się na zwykłej drodze jakby poruszało się po lodzie. |
Wariatka tańczy
Zaczęło się od jazdy figurowej na trolejach. Auto wyposażone w dodatkowe kółeczka zachowuje się na zwykłej drodze jakby poruszało się po lodzie. Wsiadamy do specjalnie przygotowanego samochodu, zapinamy pasy i w ciszy słuchamy wskazówek mężczyzny. Wiemy to trudne, ale wierzcie nam, Ci mężczyźni wiedzą co mówią. Wciskamy sprzęgło, odpalamy auto, wrzucamy jedynkę i delikatnie dodajemy gazu. - Za dużo gazu – przypomina instruktor. Zaczyna się - „wariatka tańczy” - myślę. Dopóki nie wykonamy tego, o co prosi nas instruktor, auto będzie kręcić się jak bączek.
Depcze po stopach
Przesiadamy się do swoich samochodów i sprawdzamy, jak radzą sobie na macie poślizgowej. Rozpędzamy się i hamujemy. Ćwiczenie może wydawać się bardzo proste dla osób, które nie przetestowały działania ABS-u w sytuacji awaryjnej. Pedał hamulca kopie i to jak! Im szybciej, tym trudniej, a „złośliwy” instruktor ustawia jeszcze przeszkodę. Zadanie: rozpędzić się, hamować, ominąć i wrócić na swój pas. Oprócz własnych umiejętności, możemy też sprawdzić jak zachowuje się nasze auto.
![]() |
| Wracamy na tor gotowe na wszystko. |
Wymiana „butów”
Po ćwiczeniach praktycznych krótka chwila na kawę i przekąskę. Odpoczynek i znów do pracy. Przyszedł czas na trochę teorii. Patryk Jasiak z firmy Bridgestone podzielił się z nami tajemną wiedzą na temat opon. Teraz wiemy jakie wybrać, jak sprawdzać ciśnienie i jakie powinno być właściwe, by samochód był „zadowolony” i w stu procentach sprawny. Czas mija, wracamy na tor.
Szaleństwo w deszczu
Wracamy na tor gotowe na wszystko. Instruktor uruchamia sztuczne nawadnianie, a my czekamy na znak. Gotowe do startu? Start! Rozpędzamy się do 60 km/h i hamujemy w poślizgu na zakręcie, omijamy przeszkodę. 60 km/h to mało? Wystarczy, aby mieć problem z wyjściem z poślizgu. – Przy prędkości 80 km/h wszyscy skończylibyśmy na zielonej trawce. Gwarantuję – mówi nam Jacek Szurgot, instruktor w szkole Test & Training w Bednarach pod Poznaniem i II wicemistrz Polski w Pucharze KIA Picanto Cup w 2006 r. Mistrz mówi, uczeń słucha.
![]() |
| Daria Pachocka, która najlepiej poradziła sobie w motoryzacyjnych zmaganiach, otrzymała "Złotą kierownicę" oraz Fiata 500 na najbliższy weekend. |
Wiruje w głowie
Koniec zbliża się nieuchronnie. Ostatnie zadanie to slalom. Wszystkie radzimy sobie świetnie, przynamniej tak nam się wydaje. Podekscytowane ciągle powtarzamy – Ale to łatwe. Zmiana miejsc - za kierownicą naszego auta siada instruktor. Błyskawicznie pokonuje slalom. Bez porównania. Okazało się, że źle trzymałyśmy kierownicę i w złym momencie dodawałyśmy gazu. Cóż, do ideału jeszcze nam daleko.
Po zmaganiach na torze, udajemy się na uroczyste ukończenie kursu i rozdanie certyfikatów. Niespodzianka, instruktorzy wręczają nam żółte tulipany i drobne prezenty. Daria Pachocka, która najlepiej poradziła sobie w motoryzacyjnych zmaganiach, otrzymała "Złotą kierownicę" oraz Fiata 500 na najbliższy weekend, którą przekaże partner szkolenia - firma Pol - Car, dealer marek Fiat, Alfa Romeo i Lancia.
Więcej zdjęć w galerii: tutaj ►
KOMENTARZE - Waszym zdaniem....
Dodaj komentarz....
AUTOR: au
AUTOR ZDJĘĆ: Julian Pęksa/autopolki.pl
.jpg)

.jpg)